Ile kosztuje nas święty spokój w pracy?
Wiele osób słyszało w dzieciństwie podobne zdania które miały nas uspokoić: „nie sprzeczaj się”, „odpuść”, „bądź grzeczny”, „nie rób scen”. Sam spokój nie jest oczywiście niczym złym, ale razem z unikaniem awantur uczymy się także unikać także różnicy zdań.
Potem przychodzimy z tym do pracy.
Nie mówimy, że decyzja jest zła, choć widzimy jej ryzyko. Nie reagujemy, kiedy ktoś regularnie przekracza nasze granice. Nie prostujemy nieprawdziwej informacji, żeby nie robić problemu. Odkładamy rozmowę z pracownikiem, bo może sam zrozumie. Milczymy na zebraniu, a później pół dnia opowiadamy komuś obok, co naprawdę o tym myślimy.
Z zewnątrz wszystko wygląda spokojnie. Tylko konflikt nigdzie nie zniknął.
Przeniósł się do maili, rozmów na korytarzu, unikania, złośliwości, wycofania, oporu albo coraz większej frustracji.
Jednym z częstszych błędów jest utożsamianie konfliktu z awanturą.
Konflikt pojawia się wcześniej. Wtedy, kiedy dwie strony chcą czegoś innego, inaczej oceniają sytuację, mają sprzeczne interesy albo różne oczekiwania. Można przejść przez niego spokojnie. Można też przez miesiące udawać, że go nie ma.
Druga opcja często kosztuje więcej.
Dobrze prowadzony konflikt potrafi ujawnić błędne założenia, zatrzymać złą decyzję, uporządkować odpowiedzialność albo pokazać, że ktoś od dawna pracuje ponad swoje granice. Nie chodzi więc o to, żeby polubić konflikty. Wystarczy przestać traktować każdy sprzeciw jak zagrożenie.
Jak przełamać obawę przed konfliktem?
1. Zacznij wcześniej, niż masz ochotę.
Im dłużej czekamy, tym więcej emocji dokładamy do sprawy. Rozmowa po pierwszym nieporozumieniu zwykle jest prostsza niż rozmowa po trzech miesiącach wzajemnych pretensji.
Nie czekaj, aż będziesz wystarczająco zły, żeby wreszcie coś powiedzieć.
2. Mów o sytuacji, nie o człowieku.
„Trzy razy nie dostałam informacji przed terminem” daje szansę na rozmowę.
„Jesteś nieodpowiedzialny” daje głównie powód do obrony.
W konflikcie bardzo szybko przechodzimy od tego, co ktoś zrobił, do tego, jaki ktoś „jest”.
3. Nie próbuj od razu wygrać.
Jeśli wchodzisz do rozmowy z celem „muszę mu udowodnić, że nie ma racji”, druga strona zwykle zacznie robić dokładnie to samo. Lepszym początkiem jest ustalenie, gdzie naprawdę się różnicie. Czasem spór, który wygląda na ogromny, dotyczy jednego terminu, jednej decyzji albo zupełnie innych informacji, którymi dysponują obie strony.
4. Naucz się wytrzymywać cudze niezadowolenie.
To bywa najtrudniejsze. Możesz powiedzieć coś spokojnie, rzeczowo i z szacunkiem, a druga osoba nadal może być niezadowolona. I to nie oznacza automatycznie, że powiedziałeś coś źle. Osoby unikające konfliktów często cofają swoje granice w chwili, kiedy widzą pierwszą negatywną reakcję. Warto nauczyć się zostać przy swoim zdaniu bez dokładania agresji.
5. Oddziel sprzeciw od odrzucenia.
Ktoś może nie zgadzać się z Twoim pomysłem i nadal Cię szanować. Może skrytykować decyzję i nie atakować Ciebie. Może powiedzieć „nie” i nadal chcieć współpracować. Wiele niepotrzebnego napięcia powstaje wtedy, kiedy różnicę zdań odbieramy bardzo osobiście.
6. Zamień domysły na pytania.
„Robi to specjalnie.”
„Nie liczy się ze mną.”
„Chce mnie podważyć.”
Być może, ale zanim zbudujesz całą historię, warto zapytać. Dobre pytanie potrafi zatrzymać konflikt, który przez kilka dni rozwijał się wyłącznie w głowie jednej ze stron.
7. Ustal, czego właściwie chcesz po tej rozmowie.
Przeprosin? Zmiany zachowania? Decyzji? Jasnego podziału odpowiedzialności? Informacji?
Wiele trudnych rozmów rozjeżdża się, bo ludzie wchodzą do nich z nagromadzonymi emocjami, ale bez jasnego celu. A wtedy łatwo przez godzinę omawiać wszystko, tylko nie to, co trzeba rozwiązać.
Święty spokój też ma cenę
Czasem naprawdę warto odpuścić. Nie każda uwaga wymaga reakcji, nie każda różnica zdań wymaga spotkania i nie każdy konflikt trzeba prowadzić do końca. Warto jednak sprawdzić, czy „odpuszczam” rzeczywiście oznacza świadomą decyzję, czy raczej: „boję się tej rozmowy”.
Jeśli regularnie wybierasz spokój kosztem własnego zdania, granic albo poczucia sprawiedliwości, ten spokój z czasem przestaje być spokojem. Staje się frustracją. Dojrzałość w konflikcie polega na tym, żeby umieć wejść w trudną rozmowę bez potrzeby niszczenia drugiej strony i bez rezygnowania z siebie. I to jest umiejętność, której naprawdę można się nauczyć.
--------------------------------------------------------------------------------
Jeśli masz konkretny konflikt w pracy i chcesz spokojnie przeanalizować, co się dzieje i jakie masz możliwości działania, możesz umówić się na konsultację.
Dla liderów prowadzę konsultacje lidera LINK - kiedy trzeba uporządkować trudną sytuację w zespole, rozmowę z pracownikiem, granice, odpowiedzialność albo sposób reagowania na konflikt.
Jeśli sytuacja dotyczy mobbingu, przekraczania granic, działań odwetowych lub nie wiesz, jak właściwie nazwać to, czego doświadczasz - możesz skorzystać z konsultacji antymobbingowej LINK.